WESOŁYCH ŚWIĄT

1Zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, dużo sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym wszystkim kibicom, piłkarzom, trenerom i działaczom sportowym

Życzy Zarząd UKS Rotuz Bronów

O Klubie.

 

Poniżej przedstawiamy naszą rozmowę, a raczej swego rodzaju wywiad przeprowadzony z Trenerem kadry Seniorów UKS-u.

     Za nami pierwsza runda z nowym trenerem. Ciśnie się na usta kilka pytań, a zacząć należałoby od pytania o to, czy tak wyobrażał Pan sobie koniec rundy jesiennej dla Rotuza?


Po przepracowaniu z zawodnikami okresu przygotowawczego do rundy jesiennej 2015/2016 miałem pogląd na umiejętności poszczególnych zawodników oraz na całość zespołu. Zawsze powtarzałem zawodnikom i w dalszym ciągu będę to powtarzał, że w każdym meczu gramy o cała pule punktową, o zwycięstwo. Nie możemy oglądać się na rywali którzy są przed nami lub za nami, nie możemy kalkulować i liczyć na własny sukces przez pryzmat porażki innych. To my musimy wygrywać. Reasumując uważam , że wynik jaki osiągnęła drużyna w rundzie jesiennej jest wynikiem bardzo dobrym, choć mały niedosyt pozostał.

     Wiemy, że pracował Pan wcześniej z innymi klubami, jak na ich tle, w kontekście Pana pracy, wypada drużyna z Bronowa?
Podobnie jak w B klasie tak i w A klasie bielskiej są zespoły o zróżnicowanych umiejętnościach piłkarskich. Prawda jest taka , że niejednokrotnie o zwycięstwie w meczu decyduje dyspozycja dnia oraz fakt kogo trener w danym dniu z zawodników ma w dyspozycji meczowej. Na pewno w A klasie jest kilka drużyn o dobrym poziomie piłkarskim, widać tam pracę trenerów, ale jest też kilka zespołów które poziomem sportowym nie odbiegają od zespołów z czołówki B klasy a nawet śmiem twierdzić , że niektóre mecze zespołów z czołówki B klasy były w tej rundzie na wyższym poziomie niż w A klasie. Wracając do Rotuza to w chwili obecnej ciężko porównywać go z drużynami A klasy . Drużyna jest cały czas w budowie, każdy rozegrany mecz jest inny. Jest w zespole kilku zawodników którzy z powodzeniem mogliby grać w A klasie. Najważniejsze moim zdaniem jest to aby drużyna zaczęła grać powtarzalnie na odpowiednim poziomie. Aby zawodnicy z każdego rozegranego meczu wyciągali wnioski z popełnionych błędów a doskonalili to co jest dobre.

     Jeśli jesteśmy przy porównywaniu, czy coś Pana pozytywnie zaskoczyło w Rotuzie? A może coś negatywnego rzuciło się Trenerowi na samym początku współpracy z UKS-em?


Bardzo istotną kwestią w pracy trenera z drużyną jest dopasowanie i wypracowanie stylu gry do umiejętności poszczególnych zawodników a co za tym idzie optymalnego wykorzystania ich potencjału piłkarskiego. Atmosfera jaka panuje w środowisku blisko związanym z klubem jest moim zdaniem bardzo dobra i patrząc w przyszłość idzie wszystko w dobrym kierunku. Rotuz jako klub na mapie piłkarskiej istnieje stosunkowo niedawno stąd też pomysł budowania kolektywu opartego na zdrowych zasadach jest jak najbardziej oczywisty i zrozumiały. Są wszelkie dane ku temu aby tutaj osiągnąć dobry wynik sportowy. Podejmując się pracy trenerskiej w Bronowie nie byłem niczym negatywnym zaskoczony, nie znałem tylko umiejętności zawodników, znałem jej wyniki jedynie z tabeli. A widziałem ją ostatni raz w grze kiedy jeszcze byłem trenerem Gronia Bujaków, wówczas rywalizowaliśmy. Spotkało mnie natomiast dużo pozytywów o których w innych klubach można pomarzyć. Mam tutaj na myśli zaangażowanie działaczy na czele z Prezesem oraz co mnie najbardziej ucieszyło pokora zawodników ich zaangażowanie w zajęcia treningowe i w same spotkania mistrzowskie.

     Czy zawodnicy od razu nawiązali z Panem pozytywny kontakt, czy może wymagało to czasu i pewnego rodzaju docierania się?


Nie miałem żadnego problemu z nawiązaniem kontaktu z zawodnikami. Bardzo ich szanuję a myślę że oni mnie też. Mamy wspólny język, mamy cele sportowe. Zespół i trener to musi być jedno ciała, które dobrze funkcjonuje. To grupa bardzo fajnych chłopaków którzy chcą trenować i osiągać dobre wyniki sportowe. Na zajęciach treningowych jest duża dawka śmiechu. Tak to ma wyglądać
Jakie zatem są mocne strony drużyny Rotuza, co daje nadzieję na to, że runda wiosenna może być lepsza, aniżeli ta właśnie zakończona? Pytając odwrotnie, co wymaga największej pracy z zespołem, co jest do doszlifowania, bo są zapewne takie aspekty w drużynie, które nie zawsze idą po myśli Trenera?
Po rozegraniu ostatniego meczu w tej rundzie dokonałem analizy tego co do tej pory zrobiliśmy. W chwili obecnej o sile tego zespołu stanowi to , że jesteśmy jednością. Że jako całość drużyna walczy pokazuje charakter. Jestem typem trenera który lubi walczaków a takich w mojej drużynie nie brakuje. Oczywiście są w zespole zawodnicy którzy stanowią o jej sile, dają jej jakość ale to są części składowe kolektywu a kolektyw to wszyscy. Przeprowadzona analiza rundy pokazała nasze mocne i słabsze strony. Nie chciałbym teraz wymieniać ani jednych ani drugich. Mamy nad czym pracować i poprawiać. Myślę , że zima czeka nas bardzo pracowita.

     Panować może przekonanie, zapewne błędne, że Prezes Brzuska to młody człowiek i może brakować mu doświadczenia w roli jaką pełni –nie od dzisiaj wiadomo, że w kręgach działaczy gminnych, związanych z piłką nożną i szeroko pojętym sportem, należy raczej do młodszego pokolenia, aniżeli reszta działaczy. Proszę nam zdradzić, jak wygląda współpraca trenera Rotuza z Prezesem, z całym Zarządem klubu – tak od środka?  

To pytanie powinno być zadane nie mnie ale prezesowi jak mu się układa współpraca z trenerem ha ha ha . Ale skoro jest ono zadane mojej osobie to na nie odpowiem. Moim zdaniem wiek nie odgrywa tutaj większej roli. Jakub jak słusznie Pan podkreślił jest młodym Prezesem zresztą do niedawna czynnie grał w Rotuzie, ale decyzje które podejmuje są bardzo przemyślane. On twardo stąpa po ziemi, nie żyje w świecie wirtualnym ale żyje rzeczywistością z jaka ma do czynienia na co dzień. Bardzo dużo ze sobą rozmawiamy analizujemy nasze wyniki sportowe. Z mojego punktu widzenia to odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku. Darzę Jakuba szacunkiem za duże zaangażowanie w to co robi dla klubu i zawodników, poświęca on ogrom czasu dla drużyny niekiedy kosztem własnego życia prywatnego i rodzinnego. W życiu prywatnym to po prostu fajny gość.

    Jakie zatem plany i cele na rundę wiosenną? Na jakiej pozycji w tabeli widzi Trener Rotuz na koniec sezonu 2015/2016?


Plan na wiosnę jest podobny do tego jaki był teraz. Chcemy w każdym meczu grać o trzy punkty, drużynę na pewno na to stać. Marzy mi się pudło, nie ma do niego daleko. Mam świadomość z tego jak już wcześniej mówiłem, że czeka nas bardzo pracowita zima. Liczę że frekwencja na zajęciach będzie taka jak latem i jesienią. W dalszym ciągu musimy pracować na organizacją gry choć muszę przyznać , że akurat w tej materii drużyna prezentowała się w rundzie jesiennej dobrze.

 

Dziękujemy Trenerowi Krystianowi za poświęcony nam czas i rozmowę!!!