Juniorzy przegrywają po wspaniałej grze

W niedzielne przedpołudnie na mecz do Wapienicy z miejscową Zaporą juniorzy Rotuza pojechali w dziesięciu, ponieważ z naszej kadry wykluczyć musieliśmy między innymi kontuzjowanych: Głowiczke, Borowskiego, Tomiczka, Baneta oraz nieobecnego ze znanych tylko jemu powodów Stanisza.
Mimo wszystko pewni umiejętności naszych młodych zawodników wiedzieliśmy że obok tego meczu na pewno nie przejdą obojętnie.        

Na miejscu, po odprawie trenera Skęczka i rozgrzewce w ustawieniu 3-4-2 rozpoczęli grę. Przez pierwsze 10 minut widać było że brak jedenastego zawodnika trochę zawodników Rotuza rozproszył, do zespołu wdarł się chaos i w efekcie po 15 minutach przegrywali już 0:2. Zaniepokojony trener Skęczęk widząc ten chaos szybko zaingerował i zmienił ustawienie na 4-4-1. Ta zmiana wszystko zmieniła, od razu inicjatywę przejęli nasi zawodnicy. Już w 20 minucie kontaktową bramkę mógł strzelić Karczyński, lecz bramkarz zaskoczył go interwencją i nadal widniał wynik 0:2. Rozzłoszczony zmarnowaną okazją Karczyński w następnej akcji meczu doskakuje do obrońcy odbiera mu piłkę, którą zaraz otrzymał Cyroń i dokładnym podaniem na drugą stronę uruchomił Kopiasza, który to z łatwością wszedł w pole karne i zagrał do Karczyńskiego, a on tym razem sytuacji nie zmarnował i strzelił kontaktową bramkę. Niestety rozkojarzeni zawodnicy długo się nie cieszyli, ponieważ Wapienica po wyśmienitej akcji prowadziło już 3:1. Od tego czasu zawodnicy naszego klubu całkowicie przejęli kontrolę nad meczem, lecz ciągle marnowali okazję. Do zdobycia bramki kontaktowej w 25 minucie miał Łukosz, który minimalnie myli się z rzutu wolnego i piłka niestety wylatuje poza boisko. Kolejną okazją był wolny Karczyńskiego, gdzie tym razem czujnością popisał się bramkarz i dalej widniał na tablicy wynik 3:1. W 35 minucie z rzutu rożnego idealne dogranie w pole karne notuje Cyroń, lecz tam Szczelina z 7 metra myli się i strzał mija bramkę. Pod koniec pierwszej połowy Polok ruszył skrzydłem i zagrał do Karczyńskiego, a ten uruchomił Cyronia, Cyroń uderzył futbolówkę bardzo mocno, a ona odbiła się od poprzeczki odbiła za linią bramkową i wypadło z powrotem na boisko, co ku zdziwieniu wszystkich uszło uwadze sędziemu głównemu oraz liniowemu. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3:1 dla Zapory Wapienica.

W drugiej połowie przede wszystkim widoczne były „skrzydła” Bronowian, na których dawali z siebie wszystko Kopiasz i Polok. Niestety w  55 minucie nasi zawodnicy przegrywali już 5:1. W 60 minucie Cyroń dwójkową akcją z Kopiaszem znajdują się w polu karnym gdzie Cyroń próbujący przedrzeć się do bramki został sfaulowany i został podyktowany rzut karny. Do jedenastego metra podszedł Szczelina i niestety pomylił się. W 70 min Kopiasz wykorzystał błąd bramkarza i strzelił na 5:2. Nasi piłkarze podbudowani bramką ruszyli do ataku, co za skutkowało w 78 minucie bramką Cyronia na 5:3. Opadnięci z sił zawodnicy naszego klubu stracili jeszcze bramkę na 6:3 i z takim wynikiem zakończył się mecz.

Zawodnikom z Wapienicy należą się gratulacje i podziękowania za mecz. Naszym zawodnikom szacunek za to jak podeszli do tego meczu i ile zostawili zdrowia i serca w Wapienicy.

LKS ZAPORA WAPIENICA   vs    ROTUZ BRONÓW   6:3

Skład Rotuza:   
Walczak(1)-Sczelina(19),Łukosz(11),Zawada(22),Malchar(8)-Polok(9),Iskrzycki(4),Cyroń(10)(C),Kopiasz(5),Karczyński(7)

Bramki:
Karczyński-21 minuta   
Kopiasz- 70 minuta        
Cyroń – 78 minuta

Trener: Szymon Skęczęk