Miały być derby, miało być meczycho… Zabrzeg nie przyjechał :(

Za nami mecz który budził sporo emocji po obu stronach „miedzy”. Rotuz chciał koniecznie wygrać i zrobić kolejny krok w kierunku awansu, Zabrzeg natomiast chciał utrudnić rywalowi to zadanie. Ultrasi Sokoła motywowali w internecie i na ulicach Zabrzega, kibiców i zawodników do walki. Jednak za nami mecz który się nie odbył… ponieważ zawodnicy i ultrasi wywiesili bez walki białą flagę i pozostali w ukryciu, popijając przed telewizorem gorące kakao.

Nie trzeba daleko sięgać pamięcią aby wspomnieć, jak zespół z dalekich Łodygowic przyjechał do Bronowa z kadrą liczącą 8 zawodników i mimo to wyszedł na Boisko i walczył. Mimo że Rotuz dzięki takiej postawie Sokoła Zabrzeg, zainkasował w łatwy sposób 3 punkty, to nikt w Bronowie nie cieszył się z podanych punktów na tacy. Począwszy od zawodników którzy poświęcili swój czas na wzięcie udziału w tym prestiżowym pojedynku, a skończywszy na kibicach z Bronowa a także Zabrzega którzy stawili się w sporej ilości na trybunie południowej Bronowskiego stadionu. Wszyscy musieli się jednak, zadowolić pokazową, wewnętrzną gierką liderującego Rotuza Bronów. 

Już w najbliższą środę Rotuz udaje się do Grodźca i jeśli zgarnie tam komplet punktów to wywalczy tym samym historyczny awans do A-Klasy. Jeżeli tak się stanie to 27 maja w meczu z Ligotą na własnym obiekcie, zapewne gracze z Bronowa uhonorowani zostaną przez rywali szpalerem dla mistrzów.