Porażka z Rekordem II


Rotuz przegrał na własnym terenie mecz z młodą ekipą Rekordu 2-5. Nie był to mecz wyrównany, gołym okiem było widać że zawodnicy przyjezdnych po pierwsze, są młodzi i utalentowani a po drugie że mają treningi codziennie. Zespół gospodarzy robił co mógł, jednak często zawodnicy Rotuza (mimo dobrych chęci), nie mogli dogonić rywali a tym bardziej im uciec…

Mecz został rozpoczęty przez gości z impetem, ponieważ już po 7 minutach gry, mogli cieszyć się dwubramkowym prowadzeniem. Następne ciosy przyszły w 30 minucie, kiedy Tomalik popisał się imponującą główką, niestety pokonując własnego bramkarza. Po kolejnych 6 minutach, nieistniejąca tablica wyników wskazywała wynik 0-4, na korzyść przyjezdnych. Drugą połowę dobrze zaczęli Bronowianie, strzelając w 48 minucie gola z rzutu karnego, pewnym egzekutorem okazał się Jarek Papkoj. Mimo że gra w znaczący sposób się wyrównała, to jednak kolejnego gola zdobył zawodnik Rekordu, wykorzystując błędy przy kryciu podczas rzutu rożnego. Na pięć minut przed zakończeniem spotkania, gola dla Rotuza zdobył debiutujący na poziomie A-Klasy Daniel Gaszczyk. Błąd Rekordu wykorzystał Świerkot, który przejął piłkę i natychmiast zagrał do Gaszczyka, który (o dziwo) przyjął piłkę odwrócił się w kierunku bramki i precyzyjnie uderzył lewą nogą obok słupka przyjezdnych z ok 20 metrów. Mimo sporych chęci w szeregach Rotuza, zabrakło czasu na doprowadzenie do remisu… Zawodnicy z Bronowa powinni jak najszybciej wyciągnąć wnioski z pierwszej połowy i po prostu o niej zapomnieć, natomiast w drugiej połowie byli drużyną lepszą i ją wygrali 2-1, niestety za to punktów się nie otrzymuje.