Rotuz wywozi 3 punkty z Międzybrodzia!!!!

Rotuz ogrywa zespół gospodarzy, strzelając 3 gole nie tracąc przy tym żadnego! A jeszcze w zeszłym sezonie Rotuz walczył z ekipą Żaru o awans do A-Klasy z pierwszego miejsca, ostatecznie wygrywając tą rywalizację! 

Nie dość że spotkały się ze sobą ekipy dobrze się znające z Bielskiej B-Klasy, to drużyna Rotuza miała przyjemność spotkać swojego byłego trenera Jarosława Krystiana, który co prawda awansu nie wywalczył na boisku, to jednak został trenerem Międzybrodzia w A-Klasie. Dziś możemy twierdzić że trener Krystian miło nie będzie wspominał tego sentymentalnego spotkania… Rotuz podbudowany ostatnim zwycięstwem, zaczął mecz rozważnie rozgrywając piłkę a jednocześnie stosując duży pressing względem przeciwnika w przypadku jej straty. Pierwszy gol padł w 14 minucie, autorem był Konrad Dzida który wykorzystując daleki wyrzut z autu Tomalika, strącił sprytnie piłkę głową w długi róg bramki. Po kilku minutach po identycznej akcji ponownie gola głową zdobył Dzida, jednak pozycji spalonej dopatrzył się sędzia liniowy. Niezrażony tym Rotuz w dalszym ciągu zmuszał rywali do popełniania błędów, czego efektem był ewidentny faul w polu karnym gospodarzy. Pewnie gola z 11 metrów zdobył Łukasz Miszczak. Po zmianie stron, do ataku ruszyli gracze Żaru. Nie mając nic do stracenia wymusili na przyjezdnych grę chaotyczną i niechlujną, w efekcie kilkukrotnie interweniował Krysta a raz piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Kulminacją nieporadności Rotuziaków było nieporozumienie stoperów, w wyniku czego zawodnik Żaru znalazł się nie atakowany dwa metry od pustej bramki Rotuza i… spudłował! Wtedy to przyjezdni obudzili się z dziwnego zamroczenia i znów zaczęli niepokoić bramkę rywali, tym sposobem po świetnej kontrze, gola po asyście Wronki strzelił ponownie Konrad Dzida. 

Wynik jak najbardziej sprawiedliwy! Podopieczni trenera Krystiana przespali całą pierwszą połowę, nie będąc w stanie przeciwstawić się dobrze poukładanej i walecznej drużynie Rotuza. Chwilowa przewaga w drugiej połowie nie może zamazać obrazu tego meczu, w którym dzielił i rządził Rotuz Bronów!  

Dodaj komentarz