Remontada w Bronowie!!! Od 0-2 do 5-2!

Za nami świetna inauguracja rundy rewanżowej w Bronowie, Rotuz bardzo chciał się zrewanżować ekipie Kaniowa za dotkliwa porażkę w rundzie jesiennej. I trzeba przyznać że wyszło im to idealnie, chodź pewnie tego nie zaplanowali, zafundowali kibicom świetną rozrywkę a sobie 3 punkty. 

Mimo braku trybuny, spora grupa kibiców oglądała sobotnie spotkanie, raczej nikt nie narzekał na poziom emocji gdyż Rotuz z wyniku 0-2 wyciągnął rezultat na 5-2. Rotuz zaczął dobrze, przeprowadzając śmiałe ataki na bramkę rywali z Kaniowa. Gdyby tylko Miszczak był bardziej skoncentrowany, to po 15 minutach miejscowi mogli prowadzić trzema bramkami. Piłka na początku jednak słuchała graczy Rotuza, jak młody pies swojego pana. W efekcie dobrze wykonany rzut wolny przyjezdnych, przy jednocześnie kiepskim kryciu Rotuza, został zamieniony na pierwszą bramkę gości. Tuż przed przerwą sędzia zdecydowanie wskazał na 11 metr, gdy piłkę ręką zagrywał stoper Rotuza w swoim polu karnym.  Rzut karny na gola zamienił bez problemu zawodnik Kaniowa. 

W przerwie doszło do ewidentnego wstrząsu w szatni Rotuza, efektem czego był lepsza gra gospodarzy która przyniosła gole dla Rotuza. Pierwszego gola dzięki swojej nieustępliwości zdobył Łukasz Miszczak, zmuszając bramkarza rywali do błędu. kilka minut później bramkę wyrównującą zdobył Joachim Banet, doprowadzając do remisu. W tym momencie było niemalże oczywiste że to nie koniec emocji, a drużyna z Bronowa zrobi wszystko aby zdobyć komplet punktów. Po kolejnych 4 minutach, perfekcyjnym strzałem popisał się Miszczak wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie. Kolejnego gola zdobył kapitan Bronowa, Bartek Świerkot, uderzając fenomenalnie z około 30 w samo okienko. W doliczonym czasie gry ładną bramkę lobem zdobył  debiutujący w oficjalnym meczu Bartek Feruga. 

Mecz był świetnym widowiskiem dla postronnego kibica, dający wiele radości mieszkańcom Bronowa.