Lider ograny w Bronowie!!!

Za nami niezwykle widowiskowe i emocjonujące spotkanie. Rzutem na taśmę, komplet punktów zgarnął beniaminek z Bronowa. Jednak uczciwie trzeba przyznać, że wygrała drużyna lepsza, a już na pewno bardziej zdeterminowana.


Przyjezdni przystąpili do meczu niespodziewanie, jednak z duchem fair play, bez pomocy zawodników z pierwszej drużyny, inaczej zachował się trener Rotuza wysyłając na plac boju najlepszą jedenastkę w historii Rotuza. Mecz od początku był bardzo intensywny, gospodarze byli bardzo zaangażowani aby urwać punkty liderowi. Efektem był ładny rajd na skrzydle Dzidy, zwieńczony płaskim dośrodkowaniem w prost pod nogi Ferugi. Jak się okazało taka sytuacja równa się gol! Rywal za sprawą Adamusa odpowiedział dopiero 30 minut później. Do przerwy było 1-1.
Po raz kolejny na prowadzenie wyszedł Rotuz już w 46 minucie. Kiedy to Dzida ładnie wykończył składną akcję, posyłając piłkę w długi róg bramki przyjezdnych, którzy chyba dopiero wychodzili z szatni na drugą połowę… Odpowiedź rywali była błyskawiczna, bo po 2 minutach wynik znów był remisowy, po raz kolejny do siatki trafiła Adamus. Kolejny raz na prowadzenie wyszedł Rotuz w 67 minucie, kiedy to pewnie rzut karny wykorzystał Bartłomiej Błażej Feruga. Chwilę rozluźnienia w szeregach Bronowian, znów bezlitośnie wykorzystali gracze z Czechowic doprowadzając po raz kolejny i jak się miało okazać ostatni do wyrównania. Bramkę na 3:3 zdobył Matuszak. Ostatnie słowo w tym meczu należało dla Rotuza, a konkretnie dla grającego trenera Witolda Szczepanika który precyzyjnie uderzył piłkę z dystansu, dzięki czemu wpadła do bramki Walcowni w 92 minucie meczu.

Po ostatnim gwizdku sędziego, ciężko jednoznacznie stwierdzić czy na boisku było więcej frustracji pokonanego faworyta, czy może zadowolenia z własnej postawy graczy Rotuza. Pewne jest że zespół z Czechowic nie jest przyzwyczajony do tak słabo przygotowanego boiska i tak kiepskich warunków sanitarnych w szatni, a także do tego że kibice musza oglądać mecz stojąc na chodniku przy ulicy… Tym bardziej goście z Czechowic mogli być zaskoczeni faktem, że zarządcą Bronowskiego obiektu jest… Czechowicki MOSiR. Po szczegółowej analizie okazało się jednak, że warunki były takie same dla obu drużyn a Rotuz wygrał dzięki strzeleniu jednej bramki więcej od rywala.

UKS Rotuz Bronów vs MRKS Czechowice-Dziedzice II 4:3

Bramki:
9′ Feruga B. 34′ Adamus
46′ Dzida 48′ Adamus
67′ Feruga B. (rzut karny) 70′ Matuszczak
92′ Szczepanik

Skład Rotuza:
Krysta, Bieńko, Szczelina P, Papkoj (58′ Tomalik), Banet Jakub, Cyroń, Świerkot, Wronka (75′ Szczelina A.), Szczepanik (92′ Gaszczyk), Dzida (89′ Falewski), Feruga B.
Trener: Szczepanik Witold

Skład MRKS II:
Tarasz, Łukosz, Szal, Hadydoń, Matuszczak, Gałan (60′ Praciak), Zdonek, Adamiec, Adamus, Światłowski (46′ Ciosek), Sztorc G.
Trener: Sztorc Marcin