Kolejne 3 punkty zostają w Bronowie!!!

Rotuz na własnym obiekcie zwycięża 2-1 zespół z Międzybrodzia, udowadniając tym samym że wysoka pozycja w tabeli nie jest dziełem przypadku.

Już na początku meczu Rotuz powinien wyjść na prowadzenie, niestety Miszczak przegrał pojedynek z Bronowską murawą i nie był w stanie opanować piłki po świetnym podaniu. Następnie 200% sytuację zmarnował Adrian Szczelina, który po idealnej centrze 5 minut układał piłkę na lepszej nodze, po czym uderzył wprost w bramkarza Żaru. Dopiero pod koniec pierwszej połowy piłka wpadła do bramki Międzybrodzia, kiedy to przytomnie zachował się Papkoj i celnie strącił piłkę głową. Jeszcze przed przerwą gola wyrównującego zdobyli przyjezdni, wykorzystując rzut karny podyktowany za ewidentny faul Tomalika w polu karnym. Idealnie drugą połowę rozpoczął Rotuz, kiedy to Miszczak ograł obrońcę, położył bramkarza po czy pewnie skierował piłkę do bramki rywali. Od tego momentu tępo meczu zdecydowanie spadło, przeważała gra w środku pola, dlatego też strzałów był jak na lekarstwo. W okolicy 70 minuty gola zdobył Marcin Feruga wykorzystując zderzenie stopera z bramkarzem, skierował piłkę do pustej bramki. Sędzia jednak gola nie uznał, twierdząc że Feruga popchnął obrońce na bramkarza. Rotuz walczył o kolejne gole, jednak nawet wejście na boisko Kopcia i Gaszczyka nic nie pomogło i mecz zakończył się wynikiem 2-1.

Veni, vidi, vici

W sobotę 11 maja drużyna Rotuz Bronów wybrała się do Pisarzowic zmierzyć się z miejscowym Pionierem – wiceliderem Bielskiej A-Klasy. Przed meczem obie ekipy dzieliła różnica ledwie punktu. Spotkanie więc było ważne w kontekście ułożenia tabeli, a na pewno jedne z ważniejszych w historii Rotuza. Sam mecz nie zawiódł. Licznie zgromadzeni fani obu drużyn tego słonecznego, sobotniego popołudnia w Pisarzowicach, mogli zobaczyć kawał dobrego futbolu.

Czytaj dalej

Wyjazdowe zwycięstwo Rotuza

W weekend majowy, a dokładnie 4 maja Rotuz Bronów mierzył się na wyjeździe z Zaporą Wapienica. Piłkarze z Bronowa przystępowali do meczu z chęcią rewanżu za jesienną porażkę na własnym boisku. Ta sztuka im się udałą z nawiązką, gdyż zdołali wbić rywalowi aż pięć bramek nie tracąc przy tym żadnej.

Czytaj dalej