Rotuz oddaje 3 punkty rywalowi!

Wydawało się że mecz przeciwko ekipie Żaru, to idealna szansa aby wkroczyć na szlak zwycięstwa i zameldować się czołówce tabeli. Zawodnicy Rotuza nie wzięli jednak pod uwagę dosyć istotnego faktu. Mianowicie że gdy rywalowi, podaruje się 3 wyśmienite okazję do zdobycia gola, to przeciwnik chcący uciec z dołu tabeli chętnie taki prezent przygarnie…

Mecz zaczął się po myli gospodarzy, gdy prostopadłe podanie wykorzystał Wronka, gubiąc rywali i strzelając pewnie w krótki róg. Niespodziewanie bramkę wyrównującą zdobył zawodnik przyjezdnych, wykorzystując błąd Bronowskiego stopera i zawahanie bramkarza. Następnie po kolejnym błędzie Bronowskiej defensywy na prowadzenie wyszedł zespół gości, nie trwał jednak zbyt długo ten stan rzeczy, gdyż bramkę wyrównująca tuż przed przerwą zdobył Bieńko.

Po zmianie stron znów lepiej w mecz wszedł Rotuz, po raz kolejny bramkę zdobył Bronowski Krychowiak, czyli Jarosław Papkoj. Rotuz zaczął grać od tego momentu na sporym luzie, jakby z przekonaniem że kolejne bramki same wpadną. Jednak wpadać nie chciały a raziła nieskuteczność i zbyteczna nonszalancja. Zespół z Międzybrodzia był natomiast cierpliwy, pokorny i potrafił w odpowiednim momencie pokazać charakter. Gdy tylko Rotuz popełnił błąd w defensywie, gracz Żaru oddał mocny strzał z ostrego konta a piłka trącona jeszcze przez zawodnika Rotuza wpadła po raz kolejny do bramki bezradnego Filapka. Od tego momentu to zespół przyjezdnych pokazał prawdziwy Żar, atakując nieustępliwie bramkarza z Bronowa. O ile świetnie sobie radził ze strzałami z dystansu to z pozoru łatwa piłka wypadła mu z rąk dzięki czemu została skierowana do pustej bramki dając rywalom prowadzenie w samej końcówce meczu.

Niestety Rotuz nie był w stanie odpowiedzieć w żaden sposób przeciwnikowi, który ewidentnie złapał wiatr w żagle. Dlatego też Bronowianie przegrali zdecydowanie na własne życzenie, prezentując rywalowi praktycznie każdego gola. Rotuz wypracował w tym meczu sporo sytuacji po których mogli cieszyć się ze zdobycia gola, niestety wypracowali też 4 sytuacje dla rywali, które w przeciwieństwie do gospodarzy skrzętnie wykorzystali…