Świąteczny wywiad z kapitanem drużyny!!!

Tym razem zapraszamy na wywiad z Bartłomiejem Świerkotem. Wieloletnim kapitanem naszej drużyny, człowiekiem który zawsze zostawia na boisku 150 % sił.

Opisz swoją dotychczasową przygodę z piłką

Moja piłkarska przygoda zaczęła się w malej malowniczej miejscowości o nazwie Landek w tamtejszym klubie Spójnia. Co ciekawe stamtąd pochodzi moja małżonką, która od boiska mieszkała w odległości 50m więc można powiedzieć, że łączyłem dwie przyjemności na raz 😉 wracając jednak do sedna, grę zacząłem w wieku 12 lat w trampkarzach, a później już w juniorach. Przez cały ten okres grałem na pozycji napastnika. Zostałem nawet królem strzelców raz albo dwa nie pamiętam dokładnie. Następnie rozpocząłem swoją karierę w seniorach Spójni. Jednak doświadczenie w seniorach zdobywałem już jako junior wchodząc z ławki rezerwowych w kilku meczach w A klasie. W seniorach grałem nieprzerwanie przez 5 sezonów w latach 2007/2008-2011/2012. Grałem w lidze okręgowej głównie na pozycji bocznego pomocnika. Kolejne dwa sezony spędziłem w KS Międzyrzecze, po czym nastąpiła przerwa w mojej karierze w sezonie 2014/2015. Po tym czasie głodny piłki i tęsknoty rywalizacji oraz po namowach prezesa Brzuski wróciłem do gry w sezonie 2015/2016 w klubie Rotuz Bronów, w którym gram do dziś 🙂

Czym zajmujesz się zawodowo?

Od 8 lat pracuję jako magazynier w firmie produkującej apteczki pierwszej pomocy.

Który sezon w Rotuzie był najlepszy a który najmniej przyjemny dla ciebie?

Kazdy sezon spedzony w Rotuzie był przyjemny i udany. Zresztą jak mogło by być inaczej mając u swego boku takie legendy klubu jak Daniel Gaszczyk czy Marek Kopeć 🙂 nie mniej jednak najmilej wspominam sezon mistrzowski, w którym świętowaliśmy upragniony awans do A klasy.

Jaka jest twoja ulubiona pozycja na boisku?

Zdecydowanie najlepiej czuję się na pozycji nr 6 czyli defensywny pomocnik.

Zdobywasz sporo goli, który zapadł Ci najbardziej w pamięci lub który był najładniejszy?

Nie przesadzał bym z tym stwierdzeniem, ze sporo ale kilka się zdarzyło. Zdecydowanie bramką, która najbardziej zapadła mi w pamięc to ta z sezonu 2010/2011 podczas meczu KS Spójnia Landek- GKS Radziechowy-Wieprz kiedy po wycofaniu piłki od Norberta Uchyły strzeliłem z dystansu ok 35/40 metrów w samo okienko bramki rywali. Takich goli się nie zapomina.

Skąd się wziął przydomek Owen i kto go nadał tobie?

Zacznę od tego, ze mój ulubiony klub to FC Liverpool, a ulubiony piłkarz to Michael Owen. Gdy grałem w trampkarzach dostałem na urodziny w prezencie koszulkę właśnie z nazwiskiem Owena. Kiedy pojawiłem się w niej na treningu koledzy z drużyny zaczęli na mnie wołać Owen i tak się przyjęło do dzisiaj.

Ulubiona drużyna piłkarska, z uzasadnieniem proszę!

Jak już wspomiałem FC Liverpool, a dlaczego? Kazdy z kolegów miał jakiś ulubiony klub, ja tez chciałem, a Liverpool był wolny :p a tak na poważnie zawsze uważalem, że liga angielska rezprezentuje najwyższy piłkarski poziom, a ten klub zrobił na mnie najwieksze wrażenie jako na młodziku.

Jak długo zamierzasz grać jeszcze w piłkę

Dopóki starczy sił i jak długo zdrowie pozwoli. Chęci mam myślę, że jeszcze na długi czas.

Czy bierzesz pod uwagę zmianę braw klubowych?

Nigdy w życiu. Nigdzie nie czuł bym się tak dobrze jak w Rotuzie. No chyba, ze ktoś wykupi mnie za szatnie ;p

Jak wygląda twoje życie w tym trudnym czasie?

Ten czas spędzam z rodziną. Dawno nie miałem tyle wolnego więc nadrabiam zaległości. Mam cudowną żonę oraz dwójkę wspaniałych dzieciaków więc głównie im poświęcam czas choć treningów też nie odpuszczam. Na ile się da trenuje w domu aby nie wypaść z formy.

Dzięki!